WRESZCIE KTOS NAPISAL PRAWDE! (Gazeta Wyborcza, http://www.gazeta.pl/Iso/Wybor
Widzisz archiwalną wersję wątku "WRESZCIE KTOS NAPISAL PRAWDE! (Gazeta Wyborcza, http://www.gazeta.pl/Iso/Wybor" z forum pl.misc.samochody

Strona 1 z 41, 2, 3, 4

Poldi
Prezerwatywa i zapięte pasy kojarzą się z bezpieczeństwem i do pewnego
stopnia je zapewniają. Czasem nawet więcej - ratują życie. Mamy na to
mnóstwo przykładów. Statystycznie jednak korzyści płynące ze stosowania
tych "akcesoriów bezpieczeństwa" są mniejsze, niż byśmy tego oczekiwali

Zapinanie pasów podczas jazdy, zarówno przez kierowcę, jak i pasażerów,
jest prawem obowiązującym dziś w ponad 80 krajach. Panuje pogląd, że
przestrzeganie tego przepisu ocaliło tysiące ludzi. Okazuje się jednak,
że nie całkiem. Mimo wprowadzenia przepisu, który miał zwiększać
bezpieczeństwo, mimo jego przestrzegania, liczba śmiertelnych ofiar
wypadków nie spadła. Naukowcy porównywali ich liczbę w 13 krajach, w
których prawo wymaga zapinania pasów podczas jazdy, z liczbą zabitych w
czterech krajach, gdzie nie trzeba zapinać pasów. Co się okazało? Więcej
ludzi straciło życie na drogach, na których pasy trzeba mieć zapięte,
niż tam, gdzie przepis ten nie obowiązywał. Raport brytyjskiego wydziału
transportu przeprowadzony na zlecenie rządu głosi, że "w ośmiu
europejskich krajach wprowadzenie w latach 1973-76 obowiązku zapinania
pasów nie spowodowało zauważalnych zmian w śmiertelności na drogach".
Niepokojąco natomiast wzrosła w tym czasie liczba śmiertelnych ofiar
wśród innych użytkowników dróg - pieszych, rowerzystów, kierowców
pojazdów jednośladowych. W dwa lata po wprowadzeniu w Wielkiej Brytanii
przepisu o obowiązku zapinania pasów liczba ofiar śmiertelnych wzrosła w
tym kraju o 8 proc. wśród pieszych, o 13 proc. wśród rowerzystów i o 25
proc. wśród siedzących z tyłu i nieprzypiętych pasami pasażerów. Zdaniem
autorów badań przepisy nie zmniejszyły liczby ofiar, lecz jedynie
przeniosły ciężar ryzyka z dobrze teraz zabezpieczonych użytkowników
samochodów na innych użytkowników dróg.

Podobne zjawisko zaobserwowano w Szwecji - wraz z upowszechnianiem
zwyczaju jazdy z zapiętymi pasami nie spadła tam liczba śmiertelnych i
ciężko rannych ofiar wypadków. Przyczyna? Kierujący poczuli się
bezpieczniej i zaczęli jeździć szybciej, bardziej brawurowo, mniej
ostrożnie. I choć zwykle wychodzą z wypadków obronną ręką, odpowiadają
za wzrost śmiertelności wśród nieprzypiętych pasami pasażerów i innych
użytkowników dróg.

Jestem w pasach = = jestem bezpieczny

Dlaczego kierowcy zaczęli jeździć bardziej ryzykownie niż wcześniej,
zanim wprowadzono przepis o konieczności zapinania pasów? Zdaniem
naukowców każdy z nas czuje się najbardziej komfortowo przy określonym
poziomie ryzyka. Mówiąc inaczej, potrzebujemy określonej dawki
adrenaliny, lubimy czuć dreszczyk emocji. "Jestem zapięty pasami, tzn.
jestem bezpieczny. Skoro tak, mogę jeździć szybciej". W ten sposób
ustala się coś w rodzaju homeostazy, czyli równowagi (w przyrodzie
zachowanie stanu homeostazy np. przez żywe organizmy jest warunkiem ich
prawidłowego funkcjonowania).

Egzekwowanie "bezpiecznych" nakazów prowadzi do tego, że ludzie
przestają dostrzegać rozmiary ryzyka, tracą umiejętność jego oceny.
Kiedy zaś stwierdzą, że poziom ryzyka jest za niski, nieświadomie
zaczynają go sobie podwyższać. Okazało, się że ta hipoteza potwierdziła
się w innej sferze życia - w seksie.

Prezerwatywa nie pokona AIDS

Upowszechnienie się pasów bezpieczeństwa w latach 70. można porównać do
renesansu prezerwatyw, kiedy do ludzi dotarło, że zagrożenie wirusem HIV
to nie bajki. Nie ulega wątpliwości, że prezerwatywy w dużej mierze
chronią przed chorobami przenoszonymi drogą płciową. Trudno jednak
powiedzieć, by nawoływanie do korzystania z nich zmniejszyło tempo
rozprzestrzeniania się wirusa HIV. Najlepszym przykładem jest Tajlandia,
gdzie kampania promująca bezpieczny seks jest szczególnie silna.
Początkowo sądzono, że odnotowany w tym kraju spadek liczby nowych
zakażeń HIV jest efektem popularyzacji prezerwatyw. Wątpliwości
powstały, gdy podobny spadek stwierdzono w Ugandzie, gdzie kondomy nie
są tak popularne. To doprowadziło uczonych do wniosku, że przyczyną
zmniejszenia liczby zakażeń w Tajlandii jest raczej słabsze
zainteresowanie tzw. turystyką seksualną i usługami świadczonymi przez
prostytutki.

Dlaczego więc tak popularne obecnie prezerwatywy jakoś nie mogą
rozprawić się ze "wstydliwymi chorobami"? Uczeni widzą trzy możliwości:

hasła propagujące korzystanie z prezerwatyw najskuteczniej przemawiają
do osób, które i tak preferują bezpieczny seks, dlatego ich udział w
rozprzestrzenianiu się epidemii jest najmniejszy;

masowe korzystanie z prezerwatyw zwiększa liczbę przypadków zakażenia
spowodowanego ich uszkodzeniem;

mechanizm kompensacji ryzyka - prezerwatywa wywołała zmianę zachowań
seksualnych: zwiększając poczucie bezpieczeństwa, sprawiła, że nawet
osoby dotąd ostrożne mają więcej partnerów, w tym przypadkowych.

Kiedy w Kanadzie minister zdrowia wygłosił przed kamerami telewizyjnymi
przemówienie na temat zagrożenia AIDS, ankiety wykazały, że choć zdołał
on przekonać większość telewidzów do częstszego korzystania z
prezerwatyw, to nie wyperswadował im przypadkowych kontaktów
seksualnych. Z kolei z amerykańskich badań wynika, że wśród kobiet,
którym udaje się nakłonić swych partnerów do korzystania z prezerwatyw,
notuje się nawet wzrost zakażeń.

- Pasy nie przysporzyły bezpieczeństwa w taki stopniu, w jakim
sugerowałaby ich nazwa. Skoro "odgórna" interwencja spowodowała
zwiększenie ryzykownych zachowań u kierowców, to jest bardzo
prawdopodobne, że działania, które miały ograniczyć ryzyko związane z
seksem, mogą spowodować wzrost zachowań ryzykownych - podsumowuje autor
pracy w najnowszym "Lancecie" John Richens z University College Medical
School w Londynie. Dodaje: - Zapięte pasy zwiększają bezpieczeństwo
tylko do pewnego stopnia. Podobnie prezerwatywa - zwiększa
bezpieczeństwo poruszania się po drogach, ale nie po bezdrożach miłości
cielesnej.

AGNIESZKA FEDORCZYK

ZBIGNIEW LEW-STAROWICZ
seksuolog

Prezerwatywa daje złudne poczucie bezpieczeństwa, bo teoretycznie
pozwala na więcej. Reklamy przejaskrawiają pozytywne strony jej
stosowania. Przy takiej propagandzie zmniejsza się poczucie zagrożenia i
zwiększa się populacja osób aktywnych seksualnie. Człowiek jest istotą
przede wszystkim emocjonalną i odwoływanie się do jego racjonalności
jest złym pomysłem. Warto chwalić zalety prezerwatywy, ale jednocześnie
trzeba przypominać, że więcej kontaktów z wieloma partnerami zmniejsza
korzyści płynące z jej stosowania. Jednak to, że wiemy więcej, nie
oznacza, że lepiej tę wiedzę wykorzystamy.

Podobne przykłady naszego zachowania, do tych z pasami czy prezerwatywą,
można by mnożyć, np. zmieniamy opony letnie na zimowe i zamiast jeździć
jak dotąd ostrożnie i powoli, ciśniemy na gaz. Podobnie jest z
wydawaniem pieniędzy: zaoszczędzone z codziennego budżetu wydamy na
droższe wakacje.

Maciej Wrzosek

Coż, co do bezpieczeństwa, w kwestii prezerwatyw - to wiadomo nie od dziś,
że najbezpieczniej jest mieć stałego partnera :)


A najlepszym srodkiem antykoncepcyjnym jest ... szklanka wody zamiast
stosunku.

ostry
Coż, co do bezpieczeństwa, w kwestii prezerwatyw - to wiadomo nie od dziś,
że najbezpieczniej jest mieć stałego partnera :)
Hubert Kowalski

Prezerwatywa i zapięte pasy kojarzą się z bezpieczeństwem i do pewnego
stopnia je zapewniają. Czasem nawet więcej - ratują życie. Mamy na to
mnóstwo przykładów. Statystycznie jednak korzyści płynące ze stosowania
tych "akcesoriów bezpieczeństwa" są mniejsze, niż byśmy tego oczekiwali


Ktoś kiedyś powiedział, że członkowie brygad antyterrorystycznych często nie
noszą hełmów, ponieważ stwarzają one nieuzasadnione poczucie bezpieczeństwa
i sprawiają, że są mniej ostrożni. Co do pasów, to się zgodzę. Zapinam pasy,
mam poduszkę, strefy kontrolowanego zgniotu i czuję się bezpiecznie. Kiedy
prowadzę stary samochód bez poduszki i z gorszymi hamulcami, czuję się już
mniej pewnie i tak nie cisnę. Wypadek w nowym Peugeot to otwarcie drzwi i
otrzepanie się z kawałków szyby. W starym Oplu to wygrzebanie się z trudem z
kulki pogiętej blachy z ostrymi krawędziami. Takie mam wyobrażenia. Co z
tego, jeśli w obu przypadkach zanim zatrzymałem się na drzewie, przejechałem
wycieczkę szkolną?

    Hubi

Wieslaw Sawicki

A czy przypadkiem w tych krajach gdzie nie obowiazywalo zapinanie pasow
nie
bylo 10 razy mniej samochodow?


Moze, ale ja slyszalem zdanie, ze gdzie obowiazkowo sa zapiete pasy, tam
ponoc
wiecej jest ofiar wsrod pieszych. Nagminne jest przekraczanie maksymalnej
predkosci.

Wieslaw Sawicki

Wojtek S

Prezerwatywa i zapięte pasy kojarzą się z bezpieczeństwem i do pewnego
stopnia je zapewniają. Czasem nawet więcej - ratują życie. Mamy na to
mnóstwo przykładów. Statystycznie jednak korzyści płynące ze stosowania
tych "akcesoriów bezpieczeństwa" są mniejsze, niż byśmy tego oczekiwali

Zapinanie pasów podczas jazdy, zarówno przez kierowcę, jak i pasażerów,
jest prawem obowiązującym dziś w ponad 80 krajach. Panuje pogląd, że
przestrzeganie tego przepisu ocaliło tysiące ludzi. Okazuje się jednak,
że nie całkiem. Mimo wprowadzenia przepisu, który miał zwiększać
bezpieczeństwo, mimo jego przestrzegania, liczba śmiertelnych ofiar
wypadków nie spadła. Naukowcy porównywali ich liczbę w 13 krajach, w
których prawo wymaga zapinania pasów podczas jazdy, z liczbą zabitych w
czterech krajach, gdzie nie trzeba zapinać pasów. Co się okazało? Więcej
ludzi straciło życie na drogach, na których pasy trzeba mieć zapięte,
niż tam, gdzie przepis ten nie obowiązywał. Raport brytyjskiego wydziału


{{CUT}}
A czy przypadkiem w tych krajach gdzie nie obowiazywalo zapinanie pasow nie
bylo 10 razy mniej samochodow?
Jakie to byly kraje? Bo przypuszczam ze 1 000 000 kierowcow jadacych z
zapietymi pasami spowoduje wiecej wypadkow niz 1 000 kierowcow jezdzacych
bez pasow ale to nie oznacza, ze jezdzenie bez pasow jest bezpieczniejsze.
Ja pasy zapinam i zle sie czuje jak nie zapne. I nawet jesli jakims cudem
ten obowiazek bedzie zlikwidowany to nadal bede zapinal i zmuszal do tego
wszystkich pasazerow.
Pozdrówka
Wojtek

Kłaczek

Coż, co do bezpieczeństwa, w kwestii prezerwatyw - to wiadomo nie od dziś,
że najbezpieczniej jest mieć stałego partnera :)
Aleksander Lipianin


| Prezerwatywa i zapięte pasy kojarzą się z bezpieczeństwem i do pewnego
| stopnia je zapewniają. Czasem nawet więcej - ratują życie. Mamy na to
| mnóstwo przykładów. Statystycznie jednak korzyści płynące ze stosowania
| tych "akcesoriów bezpieczeństwa" są mniejsze, niż byśmy tego oczekiwali

Ktoś kiedyś powiedział, że członkowie brygad antyterrorystycznych często nie
noszą hełmów, ponieważ stwarzają one nieuzasadnione poczucie bezpieczeństwa
i sprawiają, że są mniej ostrożni. Co do pasów, to się zgodzę. Zapinam pasy,


Hmm dziwne.
Grales kiedys w paintball ? Mi sie to zdarza dosc czesto i moge
stwierdzic, ze obecnosc maski na twarzy + kaptur nie tyle stwarza poczucie
bezpieczenstwa, co ogranicza mocno pole widzenia - podejrzewam ze
identycznie jest w przypadku helmu. Dlatego ja pewniej czuje sie bez maski
i kaptura, z tym, ze wtedy jest niezbyt fajnie jak dostaniesz w glowe. Z
dwojga zlego wybieram jednak ta maske i kapturek :)

"Przyspiesz... Smierc jezdzi szybko.... nie daj sie dogonic"

kpawlak

A czy przypadkiem w tych krajach gdzie nie obowiazywalo zapinanie pasow nie
bylo 10 razy mniej samochodow?
Jakie to byly kraje? Bo przypuszczam ze 1 000 000 kierowcow jadacych z
zapietymi pasami spowoduje wiecej wypadkow niz 1 000 kierowcow jezdzacych
bez pasow ale to nie oznacza, ze jezdzenie bez pasow jest bezpieczniejsze.
Ja pasy zapinam i zle sie czuje jak nie zapne. I nawet jesli jakims cudem
ten obowiazek bedzie zlikwidowany to nadal bede zapinal i zmuszal do tego
wszystkich pasazerow.
Pozdrówka
Wojtek


Witam!

W _swoim_ samochodzie ma pan prawo zadac tego od pana pasazerow - w
pojazdach nalezacych do innych ludzi - nie!

kpawlak

Mirek

Czy majac stala partnerke problem ciazy cie nie dotyczy? ;-)


Dotyczy. Tak samo jak dotyczy w wypadku pekniecia prezerwatywy.
Rozsmiesza mnie w ogole fakt ze mowi sie ze prezerwatywy zapewniaja 98%
ochrone przed niechciana ciaza. Co to znaczy? To znaczy ze na 100
stosunkow statystycznie 2 maja szanse sie zakonczyc zaplodnieniem.
Zakladajac seks 5 razy w tygodniu (a wiec nie tak czesto), w ciagu 20
tygodni mozna sie spodziewac 2 zaplodnien. Czyli 2 zaplodnienia na 5
miesiecy, niezle co? I tak mami sie ludzi nie majacych pojecia o matmie.
Nawet jesli zalozymy, ze przez te 20 tygodni kobieta jest plodna jakas
1/4 czyli 5 tygodni, to po 40 tygodniach mamy juz statystycznie jedno
zaplodnienie.

Belin



| A czy przypadkiem w tych krajach gdzie nie obowiazywalo zapinanie pasow
nie
| bylo 10 razy mniej samochodow?

Moze, ale ja slyszalem zdanie, ze gdzie obowiazkowo sa zapiete pasy, tam
ponoc
wiecej jest ofiar wsrod pieszych. Nagminne jest przekraczanie maksymalnej
predkosci.


Wiesz co, ja to wale ;-)
Od czasu jak mialem wypadek przy glupiej predkosci - 50 km/h i samochod
poszedl na zyletki a moj kark i twarz uratowaly tylko zaglowek i pasy to
zawsze je zapinam.

Hubert Kowalski
| Ktoś kiedyś powiedział, że członkowie brygad antyterrorystycznych często
nie
| noszą hełmów, ponieważ stwarzają one nieuzasadnione poczucie
bezpieczeństwa
| i sprawiają, że są mniej ostrożni. Co do pasów, to się zgodzę. Zapinam


pasy,

Hmm dziwne.
Grales kiedys w paintball ? Mi sie to zdarza dosc czesto i moge
stwierdzic, ze obecnosc maski na twarzy + kaptur nie tyle stwarza poczucie
bezpieczenstwa, co ogranicza mocno pole widzenia - podejrzewam ze
identycznie jest w przypadku helmu. Dlatego ja pewniej czuje sie bez maski
i kaptura, z tym, ze wtedy jest niezbyt fajnie jak dostaniesz w glowe. Z
dwojga zlego wybieram jednak ta maske i kapturek :)


Grałem. I siniaki na czole miałem, bo złą czapkę założyłem :) A już dobra
czapka sprawiała, że tak nie bałem się wystawić głowy zza drzewa czy innego
kamienia.

Co do tych hełmów, to wypowiadał się specjalista pracujący w takiej
brygadzie, a nie jakiś mitoman, więc coś w tym jest.

    Hubi

Tomasz Radko

| Czy majac stala partnerke problem ciazy cie nie dotyczy? ;-)

Dotyczy. Tak samo jak dotyczy w wypadku pekniecia prezerwatywy.
Rozsmiesza mnie w ogole fakt ze mowi sie ze prezerwatywy zapewniaja 98%
ochrone przed niechciana ciaza. Co to znaczy? To znaczy ze na 100
stosunkow statystycznie 2 maja szanse sie zakonczyc zaplodnieniem.
Zakladajac seks 5 razy w tygodniu (a wiec nie tak czesto), w ciagu 20
tygodni mozna sie spodziewac 2 zaplodnien. Czyli 2 zaplodnienia na 5
miesiecy, niezle co? I tak mami sie ludzi nie majacych pojecia o matmie.
Nawet jesli zalozymy, ze przez te 20 tygodni kobieta jest plodna jakas
1/4 czyli 5 tygodni, to po 40 tygodniach mamy juz statystycznie jedno
zaplodnienie.


Drobne nieporozumienie. AFAIK podawana skutecznośc 98% oznacza, że na
100 regularnie współżyjących (z uzyciem prezerwatywy) par - w ciągu roku
2 doczekają się ciąży. Oznacza to jednak, że jeżeli kobieta przez całe
zycie współżyje wyłącznie z używaniem kondomów - to i tak
prawdopodobieństwo zajścia w ciąże przekracza 50%.

pzdr

TRad

Zygmunt M. Zarzecki
(..................)
Ja tylko dodam, ze zapiete przeze mnie pasy uratowaly mi zycie.
Gdybym ich nie zalozyl to:
1. Wylecialbym przez przednia szybe,
2. Samochod zatrzymalby sie na mnie.
UPR Szczecin

Ja pasy zapinam i zle sie czuje jak nie zapne. I nawet jesli jakims cudem
ten obowiazek bedzie zlikwidowany to nadal bede zapinal i zmuszal do tego
wszystkich pasazerow.
Pozdrówka
Wojtek


Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego robić
nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
mojego prawa do wolności. W związku z tym bez względu na to czy zapinanie
istotnie wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo jazdy nakaz taki powinien być
zniesiony.

Maciej Winowski

  Unia Polityki Realnej
 Okręg Zachodniopomorski
http://czas.upr.org.pl/oz

Maciej Szmit
Ludzie!

To nie chodzi o to czy to dobre, czy to zle, tylko czy to przymusowe.
Jedzenie sniadania i codzienna kapiel tez sa dobre. BTW: ten, kto spalil
sie w samochodzie, bo nie mogl odpiac pasow na grupe nie napisze, wiec
argumenty, ze pasy uratowaly sa dyskusyjne.


(..................)
Ja tylko dodam, ze zapiete przeze mnie pasy uratowaly mi zycie.
Gdybym ich nie zalozyl to:
1. Wylecialbym przez przednia szybe,
2. Samochod zatrzymalby sie na mnie.

Pawel Tanski

Drobne nieporozumienie. AFAIK podawana skutecznośc 98% oznacza, że
na
100 regularnie współżyjących (z uzyciem prezerwatywy) par - w ciągu
roku
2 doczekają się ciąży.
Oznacza to jednak, że jeżeli kobieta przez całe
zycie współżyje wyłącznie z używaniem kondomów - to i tak
prawdopodobieństwo zajścia w ciąże przekracza 50%.


jakiego wzoru użył Pan do obliczenia prawdopodobieństwa całkowitego ?

PT

Tomasz Radko



| Drobne nieporozumienie. AFAIK podawana skutecznośc 98% oznacza, że
na
| 100 regularnie współżyjących (z uzyciem prezerwatywy) par - w ciągu
roku
| 2 doczekają się ciąży.

| Oznacza to jednak, że jeżeli kobieta przez całe
| zycie współżyje wyłącznie z używaniem kondomów - to i tak
| prawdopodobieństwo zajścia w ciąże przekracza 50%.

jakiego wzoru użył Pan do obliczenia prawdopodobieństwa całkowitego ?


Szczerze mówiąc - nie chciało mi się liczyć. Bezwstydnie wykorzystałem
obliczenia znajomego. A co, pomylił sie gdzieś? AFAIK to powinno być cos
w rodzaju 0,98^N - gdzie N - długośc okresu płodności u kobiety.

pzdr

TRad

koras

| Ja pasy zapinam i zle sie czuje jak nie zapne. I nawet jesli jakims cudem
| ten obowiazek bedzie zlikwidowany to nadal bede zapinal i zmuszal do tego
| wszystkich pasazerow.
| Pozdrówka
| Wojtek


to zapinaj . po wodce tez zle sie czujesz . to moze by tak zakazac picia ?

AK

koras



| Drobne nieporozumienie. AFAIK podawana skutecznośc 98% oznacza, że
na
| 100 regularnie współżyjących (z uzyciem prezerwatywy) par - w ciągu
roku
| 2 doczekają się ciąży.

| Oznacza to jednak, że jeżeli kobieta przez całe
| zycie współżyje wyłącznie z używaniem kondomów - to i tak
| prawdopodobieństwo zajścia w ciąże przekracza 50%.

jakiego wzoru użył Pan do obliczenia prawdopodobieństwa całkowitego ?

PT


a co to ma do kurwy nedzy wspolnego z samochodami ?? prosze o oszczedzenie
milosnikow motoryzacji .

AK

Jan Mirecki - Twaróg
Hmm - czy problem ciazy stawiasz na rowni z problemem AIDS? IMHO to
drugie skraca ci zycie - to pierwsze daje ci jego radosc... Oczywiscie
zalezy jeszcze ile masz lat...
POzdrawiam
janek


| Coż, co do bezpieczeństwa, w kwestii prezerwatyw - to wiadomo nie od dziś,
| że najbezpieczniej jest mieć stałego partnera :)
| --
| -----IZBA PRZYJEC PSS-----
|      OS3 - 28752610

Czy majac stala partnerke problem ciazy cie nie dotyczy? ;-)

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                       -- Klaczek --
      Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^


Magda

| Ja pasy zapinam i zle sie czuje jak nie zapne. I nawet jesli jakims cudem
| ten obowiazek bedzie zlikwidowany to nadal bede zapinal i zmuszal do tego
| wszystkich pasazerow.
| Pozdrówka
| Wojtek

Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego
robić
nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
mojego prawa do wolności. W związku z tym bez względu na to czy zapinanie
istotnie wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo jazdy nakaz taki powinien być
zniesiony.

Maciej Winowski

 Unia Polityki Realnej
Okręg Zachodniopomorski
http://czas.upr.org.pl/oz


Już gdzieś to słyszałam, z ust polityka zresztą, mam tylko taką wątpliwość :
czy to przypadkiem nie prowadzi do anarchii.

Magda

UPR Szczecin


| Ja pasy zapinam i zle sie czuje jak nie zapne. I nawet jesli jakims cudem
| ten obowiazek bedzie zlikwidowany to nadal bede zapinal i zmuszal do tego
| wszystkich pasazerow.
| Pozdrówka
| Wojtek

| Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego
robić
| nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
| mojego prawa do wolności. W związku z tym bez względu na to czy zapinanie
| istotnie wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo jazdy nakaz taki powinien być
| zniesiony.

Już gdzieś to słyszałam, z ust polityka zresztą, mam tylko taką wątpliwość
:
czy to przypadkiem nie prowadzi do anarchii.

Magda


Zniesienie zakazu zapinania pasów prowadzi od zwiększenia wolności i tyle.
Moja partia jest partią polityczną, a więc z definicji dąży do władzy.
Sprawowanie władzy zaś niemożliwe jest w ustroju anarchistycznym. Dlatego
proszę się nie obawiać UPR nie będzie podejmować kroków w celu wprowadzenia
anarchii.

Maciej Winowski

  Unia Polityki Realnej
 Okręg Zachodniopomorski
http://czas.upr.org.pl/oz

J.F.

(..................)
Ja tylko dodam, ze zapiete przeze mnie pasy uratowaly mi zycie.
Gdybym ich nie zalozyl to:
1. Wylecialbym przez przednia szybe,
2. Samochod zatrzymalby sie na mnie.


Z drugiej strony byl wypadek wjechania 125 w drzewo, byly trzy
trupy i kierowca zywy ktory wylecial przez szybe..

J.

dzieciol

Wiesz co, ja to wale ;-)
Od czasu jak mialem wypadek przy glupiej predkosci - 50 km/h i samochod
poszedl na zyletki a moj kark i twarz uratowaly tylko zaglowek i pasy to
zawsze je zapinam.

Kłaczek


| Wiesz co, ja to wale ;-)
| Od czasu jak mialem wypadek przy glupiej predkosci - 50 km/h i samochod
| poszedl na zyletki a moj kark i twarz uratowaly tylko zaglowek i pasy to
| zawsze je zapinam.
| --

Ale trujesz, zyletki robione sa z lepszej stali niz twoj samochod.


W takim ukladzie Belin co ty masz za samochod? ;-))))

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^

Kłaczek

Moze, ale ja slyszalem zdanie, ze gdzie obowiazkowo sa zapiete pasy, tam
ponoc
wiecej jest ofiar wsrod pieszych. Nagminne jest przekraczanie maksymalnej
predkosci.


Problem mozna by potraktowac o wiele szerzej, gdyz nie tylko zapiete pasy
daja nam poczucie bezpieczenstwa co w konsekwencji (jak juz tu pare osob
mowilo) prowadzi do mocniejszego przyciskania pedalu gazu. Rowniez
poszerzenie pobocza o ok. 1 metr i jego utwardzenie powoduje wzrost
predkosci poruszanych sie ta droga samochodow o ok. 20 km/h, a w
wykorzystywaniu takich poboczy do wyprzedzania na trzeciego Polacy sa
mistrzami!!!

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^

Kłaczek

Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego
robić
nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
mojego prawa do wolności.


Ciekawe czy twoje dzieci beda myslaly podobnie jak sie kiedys zabijesz przy
predkosci 50 km/h???

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^

Kłaczek

Zniesienie zakazu zapinania pasów prowadzi od zwiększenia wolności i tyle.


Jasne, powinni tez zniesc CALE prawo obowiazujace na swiecie i wszystkie
religie, bo po co nam jakies 10 przykazan? Hura!!!!!!! W koncu bedzie mozna
mordowac, gwalcic i takie tam. Nie rozumiesz ze czasami czlowiek nie wie co
jest dla niego dobre!!!

Moja partia jest partią polityczną, a więc z definicji dąży do władzy.
Sprawowanie władzy zaś niemożliwe jest w ustroju anarchistycznym. Dlatego
proszę się nie obawiać UPR nie będzie podejmować kroków w celu wprowadzenia
anarchii.


Juz sama walka o wladze wprowadza na krotki czas anarchie.

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^

Kłaczek

ten, kto spalil
sie w samochodzie, bo nie mogl odpiac pasow na grupe nie napisze, wiec
argumenty, ze pasy uratowaly sa dyskusyjne.


No i tutaj bym dyskutowal. Czy wiesz ze do takich spraw podchodzi sie
kalkulujac co sie bardziej oplaca, tak, tak, kalkuluje sie nie tylko
wydatkami materialnymi ale tez naszym zyciem. Powiedz mi ile bylo przypadkow
spalenia sie ludzi w samochodach w calym poprzednim roku a ile jest wypadkow
smiertelnych tylko w jednym dniu? Mysle ze liczby te sa porownywalne.

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^

Tomasz Radko


| Zniesienie zakazu zapinania pasów prowadzi od zwiększenia wolności i tyle.

Jasne, powinni tez zniesc CALE prawo obowiazujace na swiecie i wszystkie
religie, bo po co nam jakies 10 przykazan? Hura!!!!!!! W koncu bedzie mozna
mordowac, gwalcic i takie tam. Nie rozumiesz ze czasami czlowiek nie wie co
jest dla niego dobre!!!


Aż mi wstyd odpowiadać. Sprawa jest banalna: państwo powinna wkraczać
tam, gdzie zagrożone jest dobro osób trzecich. Jeżeli Nowak chce zabić
Kowalskiego - to państwo występuje w obronie Kowalskiego. Jeżeli
natomiast Kowalski ma taki kaprys i woli jeździź bez pasów - co Pana
zdaniem jest dla Kowalskiego niedobre - to jedyna osoba która
ewentualnie ucierpi - jest sam Kowalski! Voluntii non fit iniuria!
Chcącemu nie dzieje sie krzywda!

Jeżeli odrzuci Pan tę zasadę - to niedługo będzie Pan mial racjonowaną
wódkę (bo nadmierne spożycie szkodzi), zakazane papierosy, cenzurę prasy
(bo czytanie wielu opinii na ten sam temat jest dla większości
ogłupiające - ergo: szkodzi), normowanie seksu (bo w nadmiarze szkodzi),
ograniczenie prędkości do 25 km/h (bo im mniejsza prędkośc tym mniej
wypadków), telewizję tylko do 22:00 (bo wczesne chodzenie spac jest
zdrowe) itp itp.

Powtórzę: nikt ode mnie samego nie wie lepiej, co jest dla mnie dobre.
Dlatego nikt nie ma prawa ingerować w moja wolnośc - dopóki nie zagrażam
innej osobie. _Innej_, rozumie Pan?

Dodam jeszcze, że nie korzystam z usług państwowej słuzby zdrowia - tak
więc argument o szkodach społecznych wynikłych z mojego zwyczaju jazdy
bez pasów będzie niecleny.

pzdr

TRad

J.F.


|  W związku z tym bez względu na to czy zapinanie
| istotnie wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo jazdy nakaz taki powinien być
| zniesiony.

A zaraz potem kodeks drogowy.


A co ma jedno z drugim wspolnego? Czy fakt zapiecia pasow przez kierowce
wplynie w jakikolwiek sposob na porzadek na drogach ?

J.

Babba
Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego
robić
nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
mojego prawa do wolności.


Blokada na kole ogranicza Twoją wolność ale pasy w samochodzie?????????
Macie dziwne pomysły w upeerze.
Mike lepiej robił, gdy grał w karty. Można go było zrozumieć.
 Jak gada, to za cholerę nie wiadomo o co chodzi.
Babba

a co to ma do ku... nedzy wspolnego z samochodami ?? prosze o oszczedzenie
milosnikow motoryzacji .


Ano ma.
Sex w samochodzie.

Babba

[ciach]

Jeżeli kierowca jedzie bez pasów i bierze udział w kolizji, w wyniku której
ponosi uszczerbek na zdrowiu, to w interesie Państwa jest, aby ten
uszczerbek
był jak najmniejszy.
Punkt.

Babba
Moze, ale ja slyszalem zdanie, ze gdzie obowiazkowo sa zapiete pasy, tam
ponoc
wiecej jest ofiar wsrod pieszych. Nagminne jest przekraczanie maksymalnej
predkosci.


Przestań podsłuchiwać gadki w maglu.
Babba
normowanie seksu (bo w nadmiarze szkodzi),


Tak, Czarnej Międzynarodówce.
Belin

| Ale trujesz, zyletki robione sa z lepszej stali niz twoj samochod.

W takim ukladzie Belin co ty masz za samochod? ;-))))

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                       -- Klaczek --


Juz nie mam - to akurat i tak byl Citroen matki ;-((
Ja dawniej mialem "beczke" - kurna niech mi ktos powie, ze tam byla kiepska
stal ;-))))

Witek \"Uosiu\" Prymakowski

| normowanie seksu (bo w nadmiarze szkodzi),
Tak, Czarnej Międzynarodówce.


Ja gdzies czytalem, ze regularne uprawianie stosunkow plciowych w ilosci
2 tygodniowo prowadzi do zwiekszenia odpornosci organizmu na rozne
choroby (grypa, przeziebienia itp.). Stwierdzono rowniez, ze uprawianie
wiekszej ilosci stosunkow tygodniowo nie prowadzi do oslabienia odpornosci.

Pozdrawiam                                               v
Witek Prymakowski         lll       OO      ///```\\\

ICQ: 41503007                 lllllllI   OO     \\\,,,,,///

GAWOR


|  W związku z tym bez względu na to czy zapinanie
| istotnie wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo jazdy nakaz taki powinien
być
| zniesiony.

A zaraz potem kodeks drogowy.
2xM


A postem w sprzedaży tylko ciężarówki:-))))
------------------------------------------------
           GAWOR  62125808
  Member Of The Spammers Club
------------------------------------------------

Tomasz Radko

[ciach]

Jeżeli kierowca jedzie bez pasów i bierze udział w kolizji, w wyniku której
ponosi uszczerbek na zdrowiu, to w interesie Państwa jest, aby ten
uszczerbek
był jak najmniejszy.
Punkt.


Tylko wtedy, gdy traktuje Pan kierowcę jako własnośc państwa. Wolny
człowiek ma prawo narażac sie na dowolne zagrożenie.

BTW alpinizmu tez Pan chce zakazać? Bo zagrożenie jest większe, niż
jazda bez pasów.

BTW2 a samodzielne naprawy urządzen elektrycznych? AFAIK więcej ludzi
ginie w wyniku porażenia prądem, niż w wypadkach samochodowych

BTW3 Wycofajmy masło i inne tłuszcze zwierzęce ze sklepów - bo miażdżyca
jest zdaje się gówna przyczyna zgonów w RP

Takie sa konsekwencje poglądu, że państwa ma "robić obywatelom dobrze".
Dopóki ktos szkodzi tylko sobie - nikomu nic do tego!

pzdr

TRad

Tomasz Radko


| normowanie seksu (bo w nadmiarze szkodzi),
| Tak, Czarnej Międzynarodówce.

Ja gdzies czytalem, ze regularne uprawianie stosunkow plciowych w ilosci
2 tygodniowo prowadzi do zwiekszenia odpornosci organizmu na rozne
choroby (grypa, przeziebienia itp.). Stwierdzono rowniez, ze uprawianie
wiekszej ilosci stosunkow tygodniowo nie prowadzi do oslabienia odpornosci.


A w ilości 7-8 dziennie - też nie? Toz mozna w ten sposób doprowadzic do
wycieńczenia! ;-)

Jeżeli raz pozwoli sie państwu na ingerencję w sprawy, które go nie
powinny obchodzic - to końca temu nie będzie.

pzdr

TRad

Maciej Szmit
Powtorze: Niejedzenie przez miesiac tez grozi smiercia, a nikt nie wprowadza
przymusu jedzenia. Palenie papierosow jest szkodliwe dla palacego i otoczenia, a
nikt nikomu nie zabrania palic we wlasnym domu (chyba ze rodzina). Jazda po
pijanemu traktorem po prywatnym, ogrodzonym lesie tez jest niebezpieczna, a
prawo jej nie zabrania i nie karze, jezeli wlazac po pijanemu na traktor chlop
sobie zlamie reke. Dlubanie gwozdziem w kontakcie tez jest niebezpieczne i - u
siebie w domu - nie jest karalne. Chodzenie boso po stluczce szklanej jest
niezdrowe, niebezpieczne i - o tempora! o mores! - niekaralne. Podobnie jak
picie stezonego kwasu azotowego czy bicie glowa w mur. Nie idzie o to, czy pasy
sa rzecza dobra czy zla, ale o to, ze mamy do czynienia z wada prawna EXTRA
LEGEM, przepisu wkraczajacego w sfere wolnosci osobistej, w sfere, ktorej prawo
z definicji nie reguluje.

Gdyby istnialy udokumentowane i odpowiednio czeste przypadki, ze kierowca bez
pasow wylatujac przez okno przy zderzeniu czolowym np urwal glowe kierowcy
drugiego pojazdu, to byc moze byloby to pole do dzialalnosci ustawodawczej. ALE
SRODKI BEZPIECZENSTWA JAKIE PODEJMUJE WZGLEDEM MOJEJ WLASNEJ OSOBY nie powinny
byc przedmiotem zainteresowanie prawa. Prawo moze ewentualnie dopuscic
stosowanie takich srodkow w miejscach publicznych, o ile wymaga to regulacji (np
jezeli pracodawcy zaczeliby wymuszac, zebym przychodzil dzien w dzien w krotkich
spodenkach to mozna ustanowic prawo, ze "pracobiorca ma prawo wyboru dlugosci
nogawek o ile temperatura na dworze o godzinie osmej rano spadnie ponizej 10
stopni Celsjusza"), moze mnie zmusic do stosowania srodkow ochrony innych
(posiadanie gasnicy, jazda na swiatlach, z wlaczonym klaksonem, z zielonym
"kogutem" na dachu, autem pomalowanym w fioletowo-zolte paski, z predkoscia nie
wieksza niz 20 km/h i na dodatek z goncem krzyczacym w urzedowym jezyku "JEDZIE
SIE" z glosnoscia co najmniej 5 dB i machajacym choragiewka przed pojazdem w
odleglosci nie mniejszej niz rzut beretem) inna rzecz, ze moze to zrobic madrze
lub glupio, skutecznie lub nieskutecznie. Ale ingerowanie w sfere mojej
osobistej wolnosci, czy to w zakresie tego, co robie  zaciszu domowym czy we
wlasnym aucie (o ile rzecz jasna nie zagrazam INNYM) to jest wada prawna. To
jest ustanawianie przepisu nie bedacego de facto prawem, naruszajacego
kardynalna zasade stanowienia prawa: prawo rwguluje STOSUNKI SPOLECZNE a nie
stosunek czlowieka do siebie samego.



| ten, kto spalil
| sie w samochodzie, bo nie mogl odpiac pasow na grupe nie napisze, wiec
| argumenty, ze pasy uratowaly sa dyskusyjne.

No i tutaj bym dyskutowal. Czy wiesz ze do takich spraw podchodzi sie
kalkulujac co sie bardziej oplaca, tak, tak, kalkuluje sie nie tylko
wydatkami materialnymi ale tez naszym zyciem. Powiedz mi ile bylo przypadkow
spalenia sie ludzi w samochodach w calym poprzednim roku a ile jest wypadkow
smiertelnych tylko w jednym dniu? Mysle ze liczby te sa porownywalne.

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^


--
Maciej Szmit M.Sc.
http://www.iw.lodz.pl/MSzmit

Kłaczek

Aż mi wstyd odpowiadać. Sprawa jest banalna: państwo powinna wkraczać
tam, gdzie zagrożone jest dobro osób trzecich. Jeżeli Nowak chce zabić
Kowalskiego - to państwo występuje w obronie Kowalskiego. Jeżeli
natomiast Kowalski ma taki kaprys i woli jeździź bez pasów - co Pana
zdaniem jest dla Kowalskiego niedobre - to jedyna osoba która
ewentualnie ucierpi - jest sam Kowalski!


Czyli jesli Kowalski chce jezdzic po pijaku (w pasach czy bez) to czesto tak
bywa ze zrobi nie tylko sobie krzywde. Oki, popadam ze skrajnosci w
skrajnosc ale musisz przyznac ze jazda po pijaku to juz nie kaprys ale
zagrozenie zycia osob trzecich. A jesli chodzi o samo zapinanie pasow to
panstwo ma w tym naprawde duzy interes gdyz czym wiecej rannych w wypadkach
tym wieksze koszty ich rehabilitacji, a o wiele latwiej jest zapobiegac niz
pozniej leczyc. I przyznasz chyba mi racje ze przy zapietych pasach
obrazenia sa mniejsze niz gdy pasy sa nie zapiete.

Jeżeli odrzuci Pan tę zasadę - to niedługo będzie Pan mial racjonowaną
wódkę (bo nadmierne spożycie szkodzi),


Nie ma szans - panstwo na tym zarabia.

zakazane papierosy,


Nie ma szans - panstwo na tym zarabia.

cenzurę prasy
(bo czytanie wielu opinii na ten sam temat jest dla większości
ogłupiające - ergo: szkodzi),


jw.

normowanie seksu (bo w nadmiarze szkodzi),


Mozesz sie smiac ale w niektorych stanach w USA sa zabronione pewne rodzaje
seksu np: seks analny, oralny. Paranoja? Zgadza sie!

ograniczenie prędkości do 25 km/h (bo im mniejsza prędkośc tym mniej
wypadków), telewizję tylko do 22:00 (bo wczesne chodzenie spac jest
zdrowe) itp itp.


I tutaj panstwo tez zarabia

Powtórzę: nikt ode mnie samego nie wie lepiej, co jest dla mnie dobre.


To nie jest takie pewne.

Dlatego nikt nie ma prawa ingerować w moja wolnośc - dopóki nie zagrażam
innej osobie. _Innej_, rozumie Pan?


Zgadzam sie, nikt nie ma prawa ingerowac w twoja i moja wolnosc. A tak na
marginesie, to nie mow do mnie na "pan", postarzasz mnie niepotrzebnie.
Jestem Klaczek, a reszta to kumple, oki :-)))

Dodam jeszcze, że nie korzystam z usług państwowej słuzby zdrowia - tak
więc argument o szkodach społecznych wynikłych z mojego zwyczaju jazdy
bez pasów będzie niecleny.


Do pierwszego razu!!

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^

Tomasz Radko


| Aż mi wstyd odpowiadać. Sprawa jest banalna: państwo powinna wkraczać
| tam, gdzie zagrożone jest dobro osób trzecich. Jeżeli Nowak chce zabić
| Kowalskiego - to państwo występuje w obronie Kowalskiego. Jeżeli
| natomiast Kowalski ma taki kaprys i woli jeździź bez pasów - co Pana
| zdaniem jest dla Kowalskiego niedobre - to jedyna osoba która
| ewentualnie ucierpi - jest sam Kowalski!

Czyli jesli Kowalski chce jezdzic po pijaku (w pasach czy bez) to czesto tak
bywa ze zrobi nie tylko sobie krzywde. Oki, popadam ze skrajnosci w
skrajnosc ale musisz przyznac ze jazda po pijaku to juz nie kaprys ale
zagrozenie zycia osob trzecich.


Toteż nigdzie nie piszę, żeby nie interweniować w jazde po piojaku. BTW
uważam, że zamiast prewencji lepsza byłaby represja - za spowodowanie
śmierci przy jeździe po pijanemu - karać jak za zabójstwo z
premedytacją. A jeżeli ktoś po pijaku dojedzie ostrożnie i szczęsliwei
do domu? Braow dla niego.

A jesli chodzi o samo zapinanie pasow to
panstwo ma w tym naprawde duzy interes gdyz czym wiecej rannych w wypadkach
tym wieksze koszty ich rehabilitacji, a o wiele latwiej jest zapobiegac niz
pozniej leczyc. I przyznasz chyba mi racje ze przy zapietych pasach
obrazenia sa mniejsze niz gdy pasy sa nie zapiete.


Nie przyznam. Bo nie uwzględnia Pan szkód pieszych, rowerzystów itp. A
przy obowiązku jazdy w pasach sa one wyższe.

Poza tym: nie naprawiajmy jednego idiotyzmu (tzw. "bezpłatna" słuzba
zdrowia) drugim! Rozwiązaniem przedstawionego przez Pana problemu jest
prywatyzacja i komercjalizacja lecznictwa.

| Powtórzę: nikt ode mnie samego nie wie lepiej, co jest dla mnie dobre.

To nie jest takie pewne.


Jeżeli Pan odrzuci tę zasadę - nie pozostaje nic, poza totalitaryzmem.
Zresztą: takie są początki totalizmu: przyjęcie, że państwo wie lepiej,
co jest dla mnie dobre.

| Dlatego nikt nie ma prawa ingerować w moja wolnośc - dopóki nie zagrażam
| innej osobie. _Innej_, rozumie Pan?

Zgadzam sie, nikt nie ma prawa ingerowac w twoja i moja wolnosc. A tak na
marginesie, to nie mow do mnie na "pan", postarzasz mnie niepotrzebnie.
Jestem Klaczek, a reszta to kumple, oki :-)))


Najmocniej przepraszam, ale na tej grupie do _wszystkich_ zwracam się w
trzeciej osobie liczby pojedynczej. Oczywiście - jeżeli Panu tak
wygodnie - może Pan do mnie zwracac się dośc dowolnie.

| Dodam jeszcze, że nie korzystam z usług państwowej słuzby zdrowia - tak
| więc argument o szkodach społecznych wynikłych z mojego zwyczaju jazdy
| bez pasów będzie niecleny.

Do pierwszego razu!!


Nop. Wolałbym zdechnąć pod płotem (jeżeliby nie było mnie czy mojej

korzystać z pieniędzy innych podatników.

pzdr

TRad

UPR Szczecin

| Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego
robić
| nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
| mojego prawa do wolności.
Blokada na kole ogranicza Twoją wolność ale pasy w samochodzie?????????
Macie dziwne pomysły w upeerze.
Mike lepiej robił, gdy grał w karty. Można go było zrozumieć.
Jak gada, to za cholerę nie wiadomo o co chodzi.


Proszę łaskawie zauważyć, że dyskusja na temat nakazu zapinania pasów jest
jedynie pretekstem do czegoś głębszego. A mianowicie czy wolno człowiekowi
narażać swoje życie. Ja uważam, że wolno.

Maciej Winowski

  Unia Polityki Realnej
 Okręg Zachodniopomorski
http://czas.upr.org.pl/oz

UPR Szczecin


| Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego
robić
| nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
| mojego prawa do wolności.

Ciekawe czy twoje dzieci beda myslaly podobnie jak sie kiedys zabijesz przy
predkosci 50 km/h???

Pozdrowka


Tego nie wiem.
Jeśli jednak zabije mnie powiedzmy piorun to czy pomyślą, że powinienem
nosić ze sobą piorunochron?
Albo jeśli trafi mnie meteor to czy pomyślą, że powiniem nic nie robić tylko
siedzieć w bunkrze?
Albo jeśli w przypadkowej strzelaninie zostanę śmiertelnie postrzelony to
czy pomyślą, że powinienem nosić ze sobą kamizelkę kuloodporną?
Chyba raczej nie.

Maciej Winowski

  Unia Polityki Realnej
 Okręg Zachodniopomorski
http://czas.upr.org.pl/oz

UPR Szczecin


|  W związku z tym bez względu na to czy zapinanie
| istotnie wpływa pozytywnie na bezpieczeństwo jazdy nakaz taki powinien
być
| zniesiony.

A zaraz potem kodeks drogowy.
2xM



MW

Bogusław A. Hutniczak



Toteż nigdzie nie piszę, żeby nie interweniować w jazde po piojaku. BTW
uważam, że zamiast prewencji lepsza byłaby represja - za spowodowanie
śmierci przy jeździe po pijanemu - karać jak za zabójstwo z
premedytacją. A jeżeli ktoś po pijaku dojedzie ostrożnie i szczęsliwei
do domu? Braow dla niego.


Tak. Zlodziej jak zastrzeli to karać.
Jak pomacha pukawką i odejdzie z łupem, to "brawa dla niego"

:-((((((((((((((((((

| A jesli chodzi o samo zapinanie pasow to
| panstwo ma w tym naprawde duzy interes gdyz czym wiecej rannych w
wypadkach
| tym wieksze koszty ich rehabilitacji, a o wiele latwiej jest zapobiegac
niz
| pozniej leczyc. I przyznasz chyba mi racje ze przy zapietych pasach
| obrazenia sa mniejsze niz gdy pasy sa nie zapiete.

Nie przyznam. Bo nie uwzględnia Pan szkód pieszych, rowerzystów itp. A
przy obowiązku jazdy w pasach sa one wyższe.


szkody to nie  koszty.

Poza tym: nie naprawiajmy jednego idiotyzmu (tzw. "bezpłatna" słuzba
zdrowia) drugim! Rozwiązaniem przedstawionego przez Pana problemu jest
prywatyzacja i komercjalizacja lecznictwa.


Nie jestem zainetesowany podnoszeniem składki ubezpieczeniowej
z powodu kosztów jakie powodują takie pomysły.

| Powtórzę: nikt ode mnie samego nie wie lepiej, co jest dla mnie dobre.

| To nie jest takie pewne.

Jeżeli Pan odrzuci tę zasadę - nie pozostaje nic, poza totalitaryzmem.
Zresztą: takie są początki totalizmu: przyjęcie, że państwo wie lepiej,
co jest dla mnie dobre.


Pomiędzy białym a czarnym jest wiele odcieni szarości.

Nikt nie wie co jest dla kogo dobre.

To co jest dobre dla jednego może przeszkadzać drugiemu.

Nie wolno dopuszczać do dżungli w imię obrony przed
wyimaginowanym totalitaryzmem.

Nop. Wolałbym zdechnąć pod płotem (jeżeliby nie było mnie czy mojej

korzystać z pieniędzy innych podatników.


Jesteś przeciw dekretowaniu miłosierdzia
czy tak dumny ?

Jak Cię nie będzie stać, to i tak zdechniesz, :-(( (może nie dosłownie)

   BAH

Kłaczek

Juz nie mam - to akurat i tak byl Citroen matki ;-((


Przerobiles na zyletki? Na czym? Na slupie, drzewie, innym samochodzie
(niepotrzebne skreslic) ;-))))))))))

--I-Z-B-A----L-O-R-D-O-W---P-S-S--
 ## Belin ## (stazysta) - 62962851


Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                        -- Klaczek --
       Member Of The Spammers Club
<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^

milosz danielewski



| Zniesienie zakazu zapinania pasów prowadzi od zwiększenia wolności i tyle.

| Jasne, powinni tez zniesc CALE prawo obowiazujace na swiecie i wszystkie
| religie, bo po co nam jakies 10 przykazan? Hura!!!!!!! W koncu bedzie mozna
| mordowac, gwalcic i takie tam. Nie rozumiesz ze czasami czlowiek nie wie co
| jest dla niego dobre!!!

Aż mi wstyd odpowiadać. Sprawa jest banalna: państwo powinna wkraczać
tam, gdzie zagrożone jest dobro osób trzecich.


 Dodam tylko, ze nie po to place kosmicznej wysokosci ubezpieczenie,
zeby panstwo na mnie probowalo oszczedzac...

milosz danielewski

Rafal

Powtorze: Niejedzenie przez miesiac tez grozi smiercia, a nikt nie
wprowadza
przymusu jedzenia.
(...)
Gdyby istnialy udokumentowane i odpowiednio czeste przypadki, ze
kierowca bez
pasow wylatujac przez okno przy zderzeniu czolowym np urwal glowe
kierowcy
drugiego pojazdu, to byc moze byloby to pole do dzialalnosci
ustawodawczej (...)

Właśnie o to chodzi. Nie zapinam pasów, ew. szkoda spotka MNIE i tyle.
Ciekaw jestem jednak, gdy szkoda nastąpi W WYNIKU zapięcia pasów np.
utonięcie itp. czy państwo ponosi tu jakąś szczególną odpowiedzialność.
ZMUSZAŁO przecież do określonego zachowania się co przyczyniło się do
śmierci. Faktem jest, że zapinanie pasów generalnie ratuje to życie,
gdyż i tak taki nieprzypięty topielec zabił by się pewnie "po drodze"
wpadając do tego np. jeziora już mógłby być nieźle pokiereszowany a tak
przypięty wpadł cało no ale zmarł jednak w wyniku utonięcia. Muszę
nadmienić że pasy zapinam instynktownie a pływać i tak nie umiem, więc
jeśli się utopię to nie z powodu pasów.

Tomasz Radko


| Toteż nigdzie nie piszę, żeby nie interweniować w jazde po piojaku. BTW
| uważam, że zamiast prewencji lepsza byłaby represja - za spowodowanie
| śmierci przy jeździe po pijanemu - karać jak za zabójstwo z
| premedytacją. A jeżeli ktoś po pijaku dojedzie ostrożnie i szczęsliwei
| do domu? Braow dla niego.

Tak. Zlodziej jak zastrzeli to karać.
Jak pomacha pukawką i odejdzie z łupem, to "brawa dla niego"


Nie. Jeżeli nie ukradnie - to brawo dla niego. Pijak na jezdni narusza
wolnośc innych powodując wypadek - a nie jeżdżąc lepiej, niż niektórzy
na trzeźwo.

| A jesli chodzi o samo zapinanie pasow to
| panstwo ma w tym naprawde duzy interes gdyz czym wiecej rannych w
wypadkach
| tym wieksze koszty ich rehabilitacji, a o wiele latwiej jest zapobiegac
niz
| pozniej leczyc. I przyznasz chyba mi racje ze przy zapietych pasach
| obrazenia sa mniejsze niz gdy pasy sa nie zapiete.

| Nie przyznam. Bo nie uwzględnia Pan szkód pieszych, rowerzystów itp. A
| przy obowiązku jazdy w pasach sa one wyższe.

szkody to nie  koszty.


??? Czyli lepiej, żeby zabić pieszego, niż zranic kierowcę???? Alez
drogi Panie!

| Poza tym: nie naprawiajmy jednego idiotyzmu (tzw. "bezpłatna" słuzba
| zdrowia) drugim! Rozwiązaniem przedstawionego przez Pana problemu jest
| prywatyzacja i komercjalizacja lecznictwa.

Nie jestem zainetesowany podnoszeniem składki ubezpieczeniowej
z powodu kosztów jakie powodują takie pomysły.


??? O czym pan pisze? Jakim prawem domaga się Pan, aby  z moich
pieniędzy fundowac _Pana_ leczenie? Jeżeli Pan chce - to się Pan
ubezpieczy, jeżeli nie, to nie. Co to ma wspólnego z moją decyzją o
leczeniu sie _wyłącznie_ prywatnie, za swoje pieniądze? Skąd u Pana
wzięła sie ta potrzeba do posiadania niewolnika? Bo jeżeli mam służyć
finansowaniu pana leczenia - jestem Pana niewolnikiem!

| Powtórzę: nikt ode mnie samego nie wie lepiej, co jest dla mnie dobre.

| To nie jest takie pewne.

| Jeżeli Pan odrzuci tę zasadę - nie pozostaje nic, poza totalitaryzmem.
| Zresztą: takie są początki totalizmu: przyjęcie, że państwo wie lepiej,
| co jest dla mnie dobre.

Pomiędzy białym a czarnym jest wiele odcieni szarości.

Nikt nie wie co jest dla kogo dobre.

To co jest dobre dla jednego może przeszkadzać drugiemu.

Nie wolno dopuszczać do dżungli w imię obrony przed
wyimaginowanym totalitaryzmem.


Pisz ePan nie an temat. Albo ja decyduję co jest dla mnie dobre (dopóki
nie naruszam wolności innych) - albo państwo. w tym drugim przypadku
jest to totalitaryzm - czyli kontrola obywateli przez państwo.

| Nop. Wolałbym zdechnąć pod płotem (jeżeliby nie było mnie czy mojej

| korzystać z pieniędzy innych podatników.

Jesteś przeciw dekretowaniu miłosierdzia
czy tak dumny ?


Dumny? Od kiedy brak zgody na korzystanie z okradania innych to duma?
Raczej pokora wobec wolności innych.

A miłosierdzie, drogi Panie mamy wtedy, gdy darczyńca ma prawo wyboru:
dać, albo nie dać. Pomoc państwowa to pomoc na która środki sa zabierane
pod przymusem - ludziom często bardziej potrzebującym, niż osoby
wspomagane. To niegodziwe.

Jak Cię nie będzie stać, to i tak zdechniesz, :-(( (może nie dosłownie)


Cóz - każdy kiedyś umrze.

pzdr

TRad

Tomasz Radko



| Wolno Wojtku w swoim domku. Ja jednak nie lubię zapinania pasów i tego
| robić
| nie zamierzam bo teog nie lubię. Nakaz zapinania pasów jest pogwałceniem
| mojego prawa do wolności.

| Ciekawe czy twoje dzieci beda myslaly podobnie jak sie kiedys zabijesz przy
| predkosci 50 km/h???

| Pozdrowka

Tego nie wiem.
Jeśli jednak zabije mnie powiedzmy piorun to czy pomyślą, że powinienem
nosić ze sobą piorunochron?
Albo jeśli trafi mnie meteor to czy pomyślą, że powiniem nic nie robić tylko
siedzieć w bunkrze?
Albo jeśli w przypadkowej strzelaninie zostanę śmiertelnie postrzelony to
czy pomyślą, że powinienem nosić ze sobą kamizelkę kuloodporną?
Chyba raczej nie.


Panie Macieju

Jak Pan sądzi - kiedy zostanie wprowadzony obowiązek wożenia ze sobą w
samochodzie płucoserca? Bo przecież ile ofiar wypadków moznaby uratowac,
gdyby każdy kierowca woził ze soba ten jakże niezbędny sprzęt.

pzdr

TRad

Tomasz Radko



| | Zniesienie zakazu zapinania pasów prowadzi od zwiększenia wolności i tyle.

| Jasne, powinni tez zniesc CALE prawo obowiazujace na swiecie i wszystkie
| religie, bo po co nam jakies 10 przykazan? Hura!!!!!!! W koncu bedzie mozna
| mordowac, gwalcic i takie tam. Nie rozumiesz ze czasami czlowiek nie wie co
| jest dla niego dobre!!!

| Aż mi wstyd odpowiadać. Sprawa jest banalna: państwo powinna wkraczać
| tam, gdzie zagrożone jest dobro osób trzecich.

 Dodam tylko, ze nie po to place kosmicznej wysokosci ubezpieczenie,
zeby panstwo na mnie probowalo oszczedzac...


I dlatego należy znieśc przymus wszelkich ubezpieczeń.

pzdr

TRad

J.F.

Powtórzę: nikt ode mnie samego nie wie lepiej, co jest dla mnie dobre.


A to niekoniecznie - palenie wiadomo - zdrowia nie przynosi, innych zalet
chyba tez nie ma.

Dlatego nikt nie ma prawa ingerować w moja wolnośc - dopóki nie zagrażam
innej osobie. _Innej_, rozumie Pan?


Moze nie dlatego ze nie wie co lepsze, tylko dlatego ze co go to obchodzi
ile ja pale, pije, jakie prochy w domu biore, co czytam i jak zyje z kobietami

J.

Lukasz Pomianowski

| Czy majac stala partnerke problem ciazy cie nie dotyczy? ;-)

Dotyczy. Tak samo jak dotyczy w wypadku pekniecia prezerwatywy.


tudziez jej spadku ;))))))))

Jacek Kosinski

| [ciach]

| Jeżeli kierowca jedzie bez pasów i bierze udział w kolizji, w wyniku której
| ponosi uszczerbek na zdrowiu, to w interesie Państwa jest, aby ten
| uszczerbek
| był jak najmniejszy.
| Punkt.

Tylko wtedy, gdy traktuje Pan kierowcę jako własnośc państwa. Wolny
człowiek ma prawo narażac sie na dowolne zagrożenie.


Tak ale panstwo buli na szpital w ktorym beda go leczyc kilka miesiecy
a niekiedy lat -
BTW alpinizmu tez Pan chce zakazać? Bo zagrożenie jest większe, niż
jazda bez pasów.



BTW2 a samodzielne naprawy urządzen elektrycznych? AFAIK więcej ludzi
ginie w wyniku porażenia prądem, niż w wypadkach samochodowych
IMHO bzdura
BTW3 Wycofajmy masło i inne tłuszcze zwierzęce ze sklepów - bo miażdżyca
jest zdaje się gówna przyczyna zgonów w RP


zgon kosztuje panstwo mniej niz kaleka
Takie sa konsekwencje poglądu, że państwa ma "robić obywatelom dobrze".
Dopóki ktos szkodzi tylko sobie - nikomu nic do tego!


ale pod warunkiem ze zaplaci za leczenie z wlasnej kieszeni

Anna Kosińska
0501 961905
Warszawa

UPR Szczecin

Jak Pan sądzi - kiedy zostanie wprowadzony obowiązek wożenia ze sobą w
samochodzie płucoserca? Bo przecież ile ofiar wypadków moznaby uratowac,
gdyby każdy kierowca woził ze soba ten jakże niezbędny sprzęt.

pzdr

TRad


To proste: wówczas gdy kolegą ministra transportu będzie producent
specjalistycznego sprzętu medycznego.

Maciej Winowski

  Unia Polityki Realnej
 Okręg Zachodniopomorski
http://czas.upr.org.pl/oz

Radoslaw P.

Zniesienie zakazu zapinania pasów prowadzi od zwiększenia wolności i tyle.


Kto zaplaci za szpital, w ktorym beda Cie leczyc po wypadku?

Krzysztof Świerczek

Nie pije alkoholu w ogole. I tak, jestem za zakazem picia, mimo ze niewiele
by on dal.


Wrecz przeciwnie, dalby bardzo duzo np. powstanie prawdziwej mafii (ktora to
urosla w USA wlasnie na gruncie prohibicji)
K2

Belin


| Juz nie mam - to akurat i tak byl Citroen matki ;-((

Przerobiles na zyletki? Na czym? Na slupie, drzewie, innym samochodzie
(niepotrzebne skreslic) ;-))))))))))

| --I-Z-B-A----L-O-R-D-O-W---P-S-S--
|  ## Belin ## (stazysta) - 62962851

Pozdrowka

<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^<^
                       -- Klaczek --


Na innym samochodzie - 8 sztuk wtedy sie sklepalo - z tego 4 pojechaly na
zlom ;-(

Marek Malinowski

A co ma jedno z drugim wspolnego? Czy fakt zapiecia pasow przez kierowce
wplynie w jakikolwiek sposob na porzadek na drogach ?


UPR w swoich poglądach lansuje koncepcję wolności absolutnej.
Dla mnie wolność w zakresie używania pojazdów mechanicznych kończy się w miejscu, gdzie dokonuję
wyboru jeżdżę - nie jeżdżę.
Jeżeli decyduję się na jazdę, to potem jest wyłącznie prawo.
Jeżeli nie to jestem wolny jak ptak.
Brak prawa to anarchia, o tym należy pamiętać.
Oczekuję kiedy UPR oprotestuje zapinanie pasów w samolotach.
2xM

Marek Malinowski




Cieszy mnie to.

swoje granice.
W przypadku używania pojazdów mechanicznych, po decyzji o ich używaniu jest
wyłącznie prawo.
2xM
Marek Malinowski

Proszę łaskawie zauważyć, że dyskusja na temat nakazu zapinania pasów jest
jedynie pretekstem do czegoś głębszego. A mianowicie czy wolno człowiekowi
narażać swoje życie. Ja uważam, że wolno.


Wolno jeżeli nie wymusza to współobywatelach ponoszenia kosztów tak rozumianej
wolności takich jak:
1. świadczeń rentowych np. dla dzieci samobójcy a w ostateczności dla niego
samego,
2. odszkodowań np.z OC i AC, których koszty ponoszą płacący i nie powodujący
szkód,
3. kosztów leczenia gdy składka pacjenta równoważy conajwyżej pensję salowej,
4. innych kosztów związanych z utratą mienia, zdrowia i życia przy okazji przez
innych obywateli.
Czyli jednym słowem wolno ale absolutnie na własny rachunek co jak wiadomo jest
absolutnie niemożliwe.
2xM

Tomasz Radko


| Powtórzę: nikt ode mnie samego nie wie lepiej, co jest dla mnie dobre.

A to niekoniecznie - palenie wiadomo - zdrowia nie przynosi, innych zalet
chyba tez nie ma.


Pozwala np. uchronić się przed nadwagą. Skąd Pan wie, co dla palacza
jest wazniejsze/lepsze: krótsze zycie i smuklejszy wygląd - czy też
życie dłuższe za to bardziej pękate? Każdy ma prawo do robienai dowolnej
głupoty (np. trucia sie nikotyną/alkoholem) tak długo, jak długo nie
narusza wolności innych (np. nie żąda bezpłatnego leczenia raka płuc)

| Dlatego nikt nie ma prawa ingerować w moja wolnośc - dopóki nie zagrażam
| innej osobie. _Innej_, rozumie Pan?

Moze nie dlatego ze nie wie co lepsze, tylko dlatego ze co go to obchodzi
ile ja pale, pije, jakie prochy w domu biore, co czytam i jak zyje z kobietami


Chodzi o ochronę _wolności_. Najważniejszego atrybutu człowieczeństwa.

pzdr

TRad

Tomasz Radko


| A co ma jedno z drugim wspolnego? Czy fakt zapiecia pasow przez kierowce
| wplynie w jakikolwiek sposob na porzadek na drogach ?

UPR w swoich poglądach lansuje koncepcję wolności absolutnej.
Dla mnie wolność w zakresie używania pojazdów mechanicznych kończy się w miejscu, gdzie dokonuję
wyboru jeżdżę - nie jeżdżę.
Jeżeli decyduję się na jazdę, to potem jest wyłącznie prawo.
Jeżeli nie to jestem wolny jak ptak.


A za 20 lat będzie pan woził płucoserce, aparat do transfuzji i pełne
wyposażenie karetki reanimacyjnej. I tak samo będziemy Panu tłumaczyć:
nie chce Pan? To może Pan chodzić na piechotę.

Brak prawa to anarchia, o tym należy pamiętać.
Oczekuję kiedy UPR oprotestuje zapinanie pasów w samolotach.


We _własnym_ samolocie - takiego obowiązku mam nadzieje nie ma. Jeżeli
Pan korzysta z samolotów _cudzych_ - musi się Pan dostosować. Tak samo
ma Pan obowiązek zapiąc pas jadąc samochodoem kogoś, kto tego wymaga.

pzdr

TRad

Rafal

(...)

| Tylko wtedy, gdy traktuje Pan kierowcę jako własnośc państwa. Wolny
| człowiek ma prawo narażac sie na dowolne zagrożenie.
Tak ale panstwo buli na szpital w ktorym beda go leczyc kilka miesiecy
a niekiedy lat -


Nikt nikomu nic nie buli, każdy płaci podatki i zus więc ma prawo do
"bezpłatnego" leczenia, bo sobie za to zapłacił.

Anna Kosińska


--
pozdrawiam
+--------------------------------------+
|           Rafał Czader           |

| http://republika.pl/wichniak |
|      (strona nieaktualna)      |
+--------------------------------------+

Rafal



| Zniesienie zakazu zapinania pasów prowadzi od zwiększenia wolności i
tyle.

Kto zaplaci za szpital, w ktorym beda Cie leczyc po wypadku?


Pacjent, w składkach zus które odprowadza osobiście lub za
pośrednictwem swojego zakłau pracy. Żadnej łaski, wszystko jest już
opłacone i miejsce czeka na każdego, z tym że sporo pieniędzy jest
marnotrawiona i ludziska wolą się leczyć prywatnie, ale płacą i tak.

koras



| Ja pasy zapinam i zle sie czuje jak nie zapne. I nawet jesli jakims
cudem
| ten obowiazek bedzie zlikwidowany to nadal bede zapinal i zmuszal do
tego
| wszystkich pasazerow.
| Pozdrówka
| Wojtek

| to zapinaj . po wodce tez zle sie czujesz . to moze by tak zakazac picia
?

| AK

Nie pije alkoholu w ogole. I tak, jestem za zakazem picia, mimo ze
niewiele
by on dal. Ale to temat nie na ta grupe.
Pozdrówka
Wojtek


a ja jestem za rozstrzeliwaniem wszystkich glupcow . oczywiscie prywatnie i
nie za panstwowe pieniadze .

AK


Strona 1 z 41, 2, 3, 4